Jogurt zwykle jest produktem dość bezpiecznym, ale tylko wtedy, gdy patrzysz na niego uważnie. Najprostsza zasada brzmi: jeśli opakowanie, zapach albo wygląd zaczynają odbiegać od normy, nie ryzykuj. Z jogurtem nie trzeba czekać na pierwszy kęs, bo wiele sygnałów psucia widać od razu po otwarciu, a czasem nawet przez folię czy wieczko.
Najpierw sprawdź samą pokrywkę. Wypukłe, napęczniałe wieczko albo wyraźnie zwiększone ciśnienie w kubeczku to ważny alarm. Jogurt może minimalnie pracować, ale jeśli opakowanie jest nienaturalnie wybrzuszone, produkt mógł fermentować dalej niż powinien. Taki jogurt lepiej wyrzucić, nawet jeśli data na etykiecie jeszcze nie minęła.
Drugim sygnałem jest gaz. Jeśli po otwarciu słychać syk, a z wnętrza ulatnia się nietypowe nagromadzenie powietrza, to znak, że w środku zaszły niepożądane zmiany. Delikatne kwaśnienie jest normalne, ale wyraźne gazowanie już nie. Jogurt nie powinien zachowywać się jak napój fermentowany pod ciśnieniem.
Warto też spojrzeć na konsystencję. Oddzielenie niewielkiej ilości serwatki bywa całkiem normalne, zwłaszcza w jogurcie naturalnym i po transporcie. Wystarczy go zamieszać. Niepokoi dopiero sytuacja, gdy płynu jest bardzo dużo, masa wygląda na ściętą, ziarnistą albo rozwarstwioną w sposób, którego wcześniej nie było. Jeśli struktura wyraźnie się rozpadła, lepiej nie traktować produktu jak pewnego.
Kolejna rzecz to powierzchnia. Pleśń, kolorowe punkty, nietypowe naloty albo sucha, napęczniała warstwa na wierzchu oznaczają jedno: jogurt do kosza. Nawet jeśli pleśń jest tylko na małym fragmencie, nie warto jej odkrajć ani mieszać. W produktach mlecznych lepiej nie iść na skróty, bo zanieczyszczenie może sięgać dalej, niż widać.
Na koniec zapach. Wyraźnie ostry, drożdżowy, gnilny lub po prostu podejrzanie inny niż zwykle to sygnał ostrzegawczy. Jogurt ma być kwaśny, ale nie agresywny ani duszący. Jeśli po otwarciu czujesz, że coś jest nie tak, nie próbuj sprawdzać tego łyżeczką. Tu zmysł węchu jest lepszym filtrem niż smak.
Zapamiętaj prosty podział: normalne może być lekkie oddzielenie serwatki i naturalnie kwaśny aromat. Nienormalne i wymagające natychmiastowego wyrzucenia są: napęczniałe opakowanie, gaz, pleśń, śluzowata lub skrajnie rozbita konsystencja oraz mocno nieprzyjemny zapach. Jeśli masz choć cień wątpliwości, najbezpieczniej po prostu sięgnąć po świeży kubeczek.